Ostatnio zagłębiam się w poznawanie sieci infrastruktury mózgu i zaczyna być dla mnie rzeczywiste to, że całe nasze życie, doświadczenia, ludzie to gdzie żyjemy, kim, jacy jesteśmy, jest odzwierciedlone przez budowę naszego mózgu. Z jednej strony wielkie odkrycie to to nie jest, a drugiej... chyba mało kto w ogóle albo o tym myśli albo zdaje sobie z tego sprawę, albo w to wierzy.
Patrząc na małe dzieci z którymi przebywam każdego dnia widzę jak każdy człowiek jest inny, inaczej się rozwija, pojmuje świat, wyraża, zachowuje. Dzieci są najszczerszą formą człowieka - ich zachowania są szczere i naturalne, nie mają maski. Chociaż ich zachowanie przy rodzicach mocno różni się niż przy innych obcych, to moim zdaniem nie jest maska tylko rola w którą próbują się wpasować, ponieważ zachowują się prawie dokładnie tak jak rodzice tego oczekują. Dorośli z reguły potrafią już sami stanowić o sobie, dzieci natomiast polegają prawie tylko na wyglądzie świata konstruowanym przez dorosłych.
Wieczne dziecko - sądzimy, że bajka i zabawa to sprawy dzieciństwa: o, jakimiż krótkowidzami jesteśmy! Jak gdybyśmy w jakimkolwiek wieku mogli żyć bez bajki i zabawy! Nazywamy i odczuwamy je w prawdzie inaczej, ale w tym właśnie dowód, iż chodzi o to samo - gdyż i dziecko odczuwa zabawę jako swoją pracę i bajkę jako swoją prawdę. (Nietzsche)
dziecko jest czymś cudownym właśnie przez tą czystą formę, nieskażoną fałszem i obłudą wpasowaną w ramy codzienności. dzieci tak naprawdę widzą i wiedzą więcej... bo dostrzegają wszystko dokładnie takim, jakie jest bez nadawania temu dodatkowych znaczeń.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie ;]
Dzieci dostosowują się do roli, a dorośli noszą maski.
OdpowiedzUsuńDlaczego?
Dzieci szczerością urzekają, starsi - odpychają wyuczonymi schematami. Można powiedzieć, że maska to rola opanowana do takiej perfekcji, że wnika w nas, zrasta się z naszą twarzą, stając tym samym poniekąd nami samymi.
Już nie wiemy, gdzie zaczyna się nasza własna skóra, a gdzie kończy maska. Czy w ogóle warto o to pytać? Czy to nie jest naturalny przebieg socjalizacji? Nawiązując do mózgu, czy wrastanie w rolę nie jest właśnie procesem kształtowania mózgu, który dąży do ciągłości, przewidywalności? Jeśli chodzi o dzieci, są one urzekająco szczere być może ze względu na to NIEDOOKREŚLENIE, proces formowania. Ciekawe, dlaczego jest to tylko etap początkowy, a nie stan ciągły, jakbyśmy chcieli?
Owszem, to, że dzieci takie są a nie dorośli świadczy o pewnym etapie rozwoju i bycie dorosłym (ukształtowanym mózgiem) to znaczy dużo więcej niż te pierwiastki szczerości i niechowanych uczuć i emocji dzieci.
OdpowiedzUsuńSzczerość dzieci ma i dobre i złe strony. Zła to naiwność i nieodporność na stres czy "prawdziwe" życie, a dobra to to co napisałam w poście.
Sęk w tym, że odnajdywanie wartości w szczerości i dalsze dojrzałe postępowanie już w dorosłym życiu względem zasad szczerości jest unikatowe wśród dorosłych, a namiastkę tego można spotkać właśnie u dzieci i to wszystkich.
Poniekąd ta szczerość jest też dla mnie fascynująca z powodów naukowych. Dzięki obserwacji dzieci można lepiej zrozumieć dorosłych, właśnie dzięki temu,że swoje emocje i uczucia mają na wierzchu, widać jaki jest na prawdę.
Świat dzieci ma swoją wartość ponad wiekową dlatego, że ma pierwiastki ideału tak widoczne i w relacji z nimi można się bardzo dużo nauczyć o człowieku w ogóle. Właśnie ten pierwiastek idealny jest dla mnie idealistki taki ważny, bo brakuje go w naszej rzeczywistości. Dzięki niemu można konstruować realny świat na swój sposób, zmieniając go. Na tym polega właśnie np, działalność stowarzyszeń różnych - to jest właśnie wprowadzanie ideału w rzeczywistość - słowo w czyn.
maska... ten temat jest dla mnie bardzo szeroki i najchętniej napisałabym o nim po prostu w nowym poście, zgadzasz się? :)) pzdr
Dzieci zwyczajnie nie mają jeszcze ról przydzielonych, więc sobie sobą są. To piękne, fakt.
OdpowiedzUsuńJa też jako dziecko byłam idealistką - wierzyłam, że każdy dorosły jest porządnym obywatelem, a pan policjant w eleganckim mundurze stanowi uosobienie ładu społecznego i harmonii międzyludzkiej. Jak na ironię najbardziej podobał mi się uniform SSmanski.
Czekam na post o maskach, już mam nawet w głowie koment gotowy ;D
Laur (z cudzego konta)