"Najbardziej podstawowym ludzkim prawem, oprócz prawa do życia, jest prawo do kontroli własnego umysłu, co oznacza prawo do samodzielnego decydowania, w jaki sposób będziemy badać świat wokół nas, jakie wnioski wyciągniemy z doświadczeń własnych i innych i wreszcie jak odnajdziemy sens życia naszego i nadamy mu cel." John Holt
niedziela, 27 czerwca 2010
Wiedza i wiara
Jestem osobą wierzącą.
Wierzę w istnienie MIŁOŚCI PRAWDY WOLNOŚCI.
Wierzę, że można żyć według zasad a nie według własnych popędów.
Wierzę w spontaniczne dobro istniejące w dzieciach.
Wierzę w naturalność procesu uczenia się.
Wierzę, że każdy potrafi działać i uczy się na własny sposób jeśli da mu się do tego sposobność.
Wierzę, że wiedza jest procesem, a nie materią którą trzeba wlewać do czyjejś głowy lejkiem i przy okazji smagać go biczem po tyłku by się nie wiercił.
Wierzę w różnorodność ludzkich zainteresowań, odmienność sposobów życia.
Wierzę w różnorodność sposobów osiągania wiedzy.
Wierzę, że istnieje motywacja wewnętrzna.
Wierzę w człowieka,
w jego dobroć i chęć do działania.
A co za tym idzie wierzę w dziecko.
wtorek, 1 czerwca 2010
work or do?
niedziela, 1 lutego 2009
Rozpoczęcie. Chapter one
Wieczorem do poduszki zgarnęłam z półki świeżą prosto z BUŁ-y... pozycję z kategorii "zainteresowania", pod tytułem " Teoretyczne i praktyczne podstawy konstruowania prorgramu szkolnego "(Ireny Adamek). Zapytacie, co to ulicha za zainteresowania czytać przed spaniem naukowe ksiażki? no cóż... sama nie wiem, może rzuca sie na mnie wypaczenie zawodowe przyszlego zawodu. W każdym razie zostawiam ten temat. Nie o tym miało być.
A więc zagłębiam sie w lekture by po pierwszym wersie dostać w twarz zdaniem " planowanie jest również nieodzownym elementem edukacji; aby czegoś dobrze nauczyć, musimy wiedzieć, kiedy i w jaki sposób to zrobić. Trudno sobie wyobrazić sytuacje całkowitej dowolności działań wobec drugiego czlowieka w instytucji edukacyjnej."
I bum! Ale nie, czytam dalej, odgarniam napastliwe myśli " Odnosząc to do procesu edukacyjnego, musimy pamietać, że jest on sekwencja świadomych i celowych czynności nauczyciela i uczniów." I znow BUM! Coś mnie odrywa od czytania, karze się śmiać i myślę i powracam do poprzedniego zdania i czytam wyraz po wyrazie. I nie mogę odpędzić się od pytań, czy na prawde? C A L K O W I T E J D O W O L N O S C I D Z I A L A N... na pewno nie można? nie da się? to nie miało by sensu? Dokańczam zdanie W I N S T Y T U C J I E D U K A.... no tak w instytucji pewnie nie, bo to przecież poważna sprawa, miejsce specjalnie stworzone do tego by edukować... Edukator... O zgrozo! To będę ja!!
Tak tak! jesteś studentką pedagogiki!!O tak!! Za pół roku bedziesz nauczycielką! Będziesz pracowała z programem, wypełniała godziny z życia dzieci sensownymi i bardzo potrzebnymi zadaniami, ćwiczeniami. Po to właśnie wzięłaś i czytasz tą ksiażkę! Aby może sama zagłębiać się w system tworzenia programu... A A A A !!!