Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alternatywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alternatywa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 czerwca 2010

Wiedza i wiara

"Wiedza jest procesem zachodzącym w umysłach żyjących ludzi. Wiedza jest działaniem, które podejmujemy po to, by dowiedzieć się, kim jesteśmy, gdzie żyjemy i dokąd zmierzamy."


Jestem osobą wierzącą.
Wierzę w istnienie MIŁOŚCI PRAWDY WOLNOŚCI.
Wierzę, że można żyć według zasad a nie według własnych popędów.
Wierzę w spontaniczne dobro istniejące w dzieciach.
Wierzę w naturalność procesu uczenia się.
Wierzę, że każdy potrafi działać i uczy się na własny sposób jeśli da mu się do tego sposobność.
Wierzę, że wiedza jest procesem, a nie materią którą trzeba wlewać do czyjejś głowy lejkiem i przy okazji smagać go biczem po tyłku by się nie wiercił.
Wierzę w różnorodność ludzkich zainteresowań, odmienność sposobów życia.
Wierzę w różnorodność sposobów osiągania wiedzy.
Wierzę, że istnieje motywacja wewnętrzna.

Wierzę w człowieka,
 w jego dobroć i chęć do działania.
A co za tym idzie wierzę w dziecko.

wtorek, 1 czerwca 2010

work or do?

Wiedza jest działaniem
Było by dobrze, gdybyśmy zrozumieli, że to, co błędnie uznaliśmy za "kanony wiedzy", "przedmioty szkolne", "dziedziny nauki" lub "dyscypliny akademickie", to tak naprawdę nie rzeczowniki, lecz c z a s o w n i k i. Nie coś, co cieszy się jakimś niezależnym bytem, lecz przedmioty ludzkiego d z i a ł a n i a. Nie można powiedzieć " oto matematyka, oto bilologia, oto filozofia". Nie można w s k a z a ć fizyki ani zademonstrować chemii. W rzeczywistości żadne linie demarkacyjne nie oddzielają historii od geografii, fizyki od chemii, filozofii od językoznawstwa. To po prostu różne sposoby postrzegania części składających się na całość rzeczywistości i ludzkich doświadczeń; różne sposoby zadawania dotyczących ich pytań. Historia jest aktem stawiania pytań o wybrane aspekty przeszłości, podobnie jak geologia i paleontologia, choć w ich przypadku pytania są inne. Fizyka i chemia są sposobami zadawania odmiennych pytań dotyczących otaczającego nas świata nieożywionego. I tak dalej.
Mówimy, oczywiście, o aktach zbiorowych, których dokonujemy we współpracy z innymi i które dokonywane są przez wielu ludzi na przestrzeni wielu lat. W ten sposób każde ze wspomnianych działań ma swoją historię i co najmniej część matematyki, fizyki i filozofii jest zapisem dokonań innych matematyków, fizyków i filozofów. Nasza wiedza dotycząca tych spraw jest zapisem d z i a ł a ń - pytań, które zostały zadane przez naukowców, dróg poszukiwania odpowiedzi, odpowiedzi, które w końcu uzyskali, wniosków, które wyciągnęli z owych odpowiedzi. Jakiekolwiek działania podejmujemy na tych polach, są one kontynuacją i częścią działań podjętych wcześniej przez innych. Jak stwierdził Ivan Illich: wiedza nie istnieje - istnieje tylko świat taki, jaki jest. Wiedza jest procesem zachodzącym w umysłach żyjących ludzi. Wiedza jest działaniem, które podejmujemy po to, by dowiedzieć, się kim jesteśmy, gdzie żyjemy i dokąd zmierzamy. 

źródło:
tytuł książki: "ZAMIAST EDUKACJI. Warunki do uczenia się przez działanie"
autor: John Holt

niedziela, 1 lutego 2009

Rozpoczęcie. Chapter one

Jestem studentką pedagogiki, a dokładniej edukacji zintegrowanej wczesnoszkolnej i przedszkolnej. Niedługo kończę licencjat więc trochę późno na takie studenckie coś, ale...
Wieczorem do poduszki zgarnęłam z półki świeżą prosto z BUŁ-y... pozycję z kategorii "zainteresowania", pod tytułem " Teoretyczne i praktyczne podstawy konstruowania prorgramu szkolnego "(Ireny Adamek). Zapytacie, co to ulicha za zainteresowania czytać przed spaniem naukowe ksiażki? no cóż... sama nie wiem, może rzuca sie na mnie wypaczenie zawodowe przyszlego zawodu. W każdym razie zostawiam ten temat. Nie o tym miało być.
A więc zagłębiam sie w lekture by po pierwszym wersie dostać w twarz zdaniem " planowanie jest również nieodzownym elementem edukacji; aby czegoś dobrze nauczyć, musimy wiedzieć, kiedy i w jaki sposób to zrobić. Trudno sobie wyobrazić sytuacje całkowitej dowolności działań wobec drugiego czlowieka w instytucji edukacyjnej."

I bum! Ale nie, czytam dalej, odgarniam napastliwe myśli " Odnosząc to do procesu edukacyjnego, musimy pamietać, że jest on sekwencja świadomych i celowych czynności nauczyciela i uczniów." I znow BUM! Coś mnie odrywa od czytania, karze się śmiać i myślę i powracam do poprzedniego zdania i czytam wyraz po wyrazie. I nie mogę odpędzić się od pytań, czy na prawde? C A L K O W I T E J D O W O L N O S C I D Z I A L A N... na pewno nie można? nie da się? to nie miało by sensu? Dokańczam zdanie W I N S T Y T U C J I E D U K A.... no tak w instytucji pewnie nie, bo to przecież poważna sprawa, miejsce specjalnie stworzone do tego by edukować... Edukator... O zgrozo! To będę ja!!

Tak tak! jesteś studentką pedagogiki!!O tak!! Za pół roku bedziesz nauczycielką! Będziesz pracowała z programem, wypełniała godziny z życia dzieci sensownymi i bardzo potrzebnymi zadaniami, ćwiczeniami. Po to właśnie wzięłaś i czytasz tą ksiażkę! Aby może sama zagłębiać się w system tworzenia programu... A A A A !!!

AAAA !!! System !!! AAAA.... Anarchia jest poza, poza kontrolą - przyszło mi do głowy i załamałam ręce nad swoim losem. Czy ja znalazłam się w złym miejscu?